Guldkannan AB produkuje i sprzedaje Guldkannan Towa, konewkę połączoną z doniczką, zapewniającą bardzo cenne odżywianie roślin i zapewniającą cykl ekologiczny w naszym codziennym życiu. Szwedzki projekt autorstwa Åsy Lövberg. Chcemy inspirować do uprawy i świadomego nawożenia, a także informować o przyrodzie, cyklach i klimacie. Wymaga to zasobooszczędnej produkcji i świadomego wyboru materiałów dla Guldkannan.
Złoty dzbanek musi być ergonomiczny, czyli łatwy do przenoszenia i nalewania oraz stabilny do siedzenia i ustawiony na odpowiedniej wysokości, niezbyt ciężki, a jednocześnie wytrzymywać ciężar do ok. 150 kg. Trwałe także w czasie. Konstrukcja musi nadawać się do produkcji przemysłowej, a Guldkannan musi oczywiście również działać chemicznie z moczem i mieć rozsądną cenę dla większości możliwych użytkowników. Wiele do wzięcia pod uwagę.
Ogólnie najlepszą alternatywą był plastik – produkowany w Szwecji. Ale nie byle jaki plastik. Istnieje wiele różnych rodzajów tworzyw sztucznych i są one wszędzie wokół nas, od farb, przez przemysł motoryzacyjny i technologię medyczną po opakowania.
Złoty dzbanek wykonany jest z tworzywa sztucznego zwanego polipropylenem (PP), który z kolei wytwarzany jest z ropy naftowej. Polipropylen (PP) składa się z węgla i wodoru. Nie zalicza się to w żaden sposób do szkodliwych substancji chemicznych. Produkcja jest zasobooszczędna, a żaden z dodatków nie jest niebezpieczny. Tworzywo sztuczne nadaje się do recyklingu – jest tworzywem termoplastycznym, które można zmielić i wykorzystać do wytworzenia nowych części z tworzyw sztucznych. Chcemy jednak ograniczać zużycie ropy naftowej i chcemy ograniczać plastik w naszym codziennym życiu. Produkujemy w godz Mälarplast w Eskilstunie.
Zagrożeniem plastiku są jego dodatki i kolosalna ilość jednorazowych opakowań plastikowych wrzucanych do lasów, lądów i oceanów, gdzie jest to trudne, a może wręcz niemożliwe, do stłuczenia. Dlatego wszyscy producenci i konsumenci muszą w miarę możliwości znaleźć alternatywy, a my musimy dokonać właściwego sortowania. Nie chcemy maleńkich mikroplastików w naszym ekosystemie, dziękujemy!
Początkowo do plastiku do Guldkannan dodaliśmy wapno, było to w 2010 roku, jednak po pewnym czasie materiał niestety stał się zbyt kruchy i popękany. Inne pomysły i materiały wykluczone: cynk, stal nierdzewna, drewno, ceramika, beton, szkło, guma, kamień, tekstylia, emalia, z różnych powodów praktycznych i środowiskowych.
Prace rozwojowe postępują, badamy materiały alternatywne, tzw. biotworzywa, i mamy nadzieję, że uda nam się do tego wrócić. Kryteria są takie jak powyżej i będziemy stale udoskonalać to, co jest możliwe, zarówno pod względem materiałów, jak i konstrukcji.
Opakowanie złotego dzbanka produkowane jest w firmie PacsOn w Ljungby, która przy ich produkcji stale zwraca uwagę na aspekty środowiskowe. Musi także przetrwać, zarówno jako opakowanie transportowe do wszystkich zakątków świata, jak i pudełko do przechowywania Guldkannan. Również jako materiał szyldowy w sklepach i na targach. Wielofunkcyjny = myślenie ekologiczne.
Naszym celem jest możliwie najsprawniejsza organizacja i dystrybucja, dlatego stale poszukujemy najlepszych firm spedycyjnych. Dzisiaj transport Złotego Jubileuszu odbywa się za pośrednictwem firmy PostNord, dla której praca na rzecz zrównoważonego rozwoju jest priorytetem, oraz transportu posiadającego certyfikat Nordic Swan Ecolabel.
Bycie na szczycie i bycie świadomym ekologicznie kosztuje, ale warto – dla duszy i serca. Nasza polityka cenowa jest dostosowana do jak największej grupy docelowej, ponieważ naszym celem jest, aby wiele osób odkryło zalety własnego, ekologicznego rolnictwa hobbystycznego, a tym samym nauczyło swoje dzieci i wnuki. Można powiedzieć, że uprawa roślin to także produkcja tlenu.
Mocz zawiera prawie wszystko, czego potrzebuje roślina. To nic nie kosztuje i jest pod ręką, nie musimy produkować, pakować i wysyłać odchodów zwierzęcych – co jest dobre dla środowiska. Rozcieńczyć pięć do piętnastu części wodą, a otrzymasz własny składnik odżywczy dla roślin, czasami nazywany złotą wodą. Teraz możesz uważać się za mądrego ekologa. Oraz – mit, jakoby pożyteczne rośliny wchłaniały jakiekolwiek leki, jest mocno przesadzony, nie ma na to naukowych dowodów – wynika z badań przeprowadzonych na Szwedzkim Uniwersytecie Rolniczym. Nie powinniśmy jednak wyrzucać antybiotyków i hormonów do naszych jezior i mórz! Nie zmywaj więc najlepszych na świecie składników odżywczych dla roślin.